Sklep

Electrico-Work wicemistrzem. ENVENT FC z awansem

W środowy wieczór po raz ostatni widzieliśmy w tym sezonie ekipy z drugiej ligi, gdzie po medale oraz awans sięgnęli przedstawiciele ENVENT FC. W pierwszej lidze za to tytuł wicemistrza za sprawą remisu z Pancernikiem.eu wywalczyło Electrico-Work.

OFC1:

Electrico-Work - Pancernik.eu (4:4)

Wszystkie mecze drużyn z tegorocznego podium były bardzo zażarte. Electrico z dwoma najtrudniejszymi rywalami zremisowało i dzięki temu sięgnęło po srebrne medale. Spotkanie z Pancernikiem zaczęło się dla pomarańczowych. Obie ekipy miały swoje okazje, ale trafiała tylko jedna ekipa. Dwa razy obracając się z obrońcą na plecach trafił Belka, a jego osiągnięcie skopiował Kosior i wynik 4:0 dawał duży margines błędu na drugą połowę. Ostatni cios przed gwizdkiem zadali jednak "Połączeni Piłką" i golem do szatni zniwelowali stratę. Druga odsłona zaczęła się od ataków białych. Dwie szybkie bramki sprawiły, że mecz zaczął się od nowa. Obie ekipy atakowały, ale dobrze spisywali się bramkarze. W 34 minucie Pondel doprowadził do wyrównania, i jego zespół potrzebował jeszcze jednego gola. Niestety dla nich, strzelanie w meczu się skończyło. Końcówka to już walka, nerwy i kartki.

OFC2:

Old Team - Chłopaki z importu (10:4)

W spotkaniu Old Teamu z Chłopakami z Importu nie było miejsca na niespodziankę. Wysoka wygrana tych pierwszych to efekt większego doświadczenia i lepszej gry oraz opadnięcia z sił rywala. Strzelanie rozpoczęło się od efektownego uderzenia z dystansu Dzietczyka, czym zaskoczył nie tylko bramkarza, ale i swoich kolegów, bo nikt nie spodziewał się, że “Blondi” tak potrafi. Po napoczęciu rywala odpowiedzialność za grę w ofensywie wziął na siebie Hanka.  Strzelał i asystował, a między 26, a 28 minutą miał swój udział przy trzech bramkach. Rywale walczyli, ale brakowało im skuteczności. Trafili nieco więcej niż bramkę honorową, ale strzelali dopiero w ostatnich 10 minutach meczu. Old Team kończy sezon w środku stawki, poprawiając sobie nieco humory przed startem edycji wiosennej. Chłopaki z Importu mają za sobą pierwsze przetarcie i zarazem porównanie gry pod balonem do rozgrywek siedmioosobowych.

ENVENT FC - Seven (8:3)

Envent FC musiał zapunktować z pozostającym w strefie spadkowej Seven żeby zdobyć brązowy medal. Wydawało się, że to łatwa przeprawa, ale lekko nie było. Obronę rywali przełamał Claudio Calini w 7 minucie, ale już po kolejnych 10 minutach gry to Seven prowadziło. Ambitna walka przyniosła efekt, jednak nie udało im się utrzymać prowadzenia do przerwy. “Do szatni” schodzili z remisem. Po zmianie stron drugi bieg wrzucili czarni i zaczęli systematycznie powiększać przewagę. Motorem napędowych Envent był w tym meczu Gian Marco Di Antonio. Walczył w środku pola, a do tego dołączył skuteczność. Mecz skończył z czteroma golami i jedną asystą. Kluczowych podań mógł zaliczyć więcej, ale szwankowała skuteczność kolegów. W Seven wyróżniali się Tokarski, mocno aktywny w środku pola i groźny pod bramką rywali, oraz stojący między słupkami Olesiński. Mecz emocjonujący przez dwadzieścia minut co i tak daje więcej niż można było się spodziewać po starciu medalisty i “spadkowicza”.

ZGŁOŚ DRUŻYNĘ DO WIOSENNEJ EDYCJI ROZGRYWEK

Retransmisje oraz skróty spotkań tutaj: https://www.youtube.com/@WrocbalTV/videos

Fotogalerie z meczów znajdziecie tutaj: https://flickr.com/photos/141697455@N07/albums

Więcej dowiecie się z retransmisji oraz relacji tekstowej: Łukasz Czuchraj

Pamiętajcie, że obserwować możecie nas także na:

      


RELACJE MECZOWE:
Old Team - Chłopaki z importu (10-4) >>>
ENVENT FC - Seven (8-3) >>>
Electrico-Work - Pancernik.eu (4-4) >>>