Sklep

Składy zespołów


MVP Spotkania

Zdjęcie MVP
Piotr Rył

To jego bramka okazała się kluczowa, a co ważne nie była też i jedyna. Ogromne brawa także dla dwóch innych bohaterów tego fenomenalnego widowiska – Edwarda Komarnickiego i Rafała Stacheckiego!


Relacja z meczu


Za nami mecz Kuchcika Kuźniki z Wybrzeżem Klatki Schodowej, przed nami bardzo ciekawie zapowiadający się meczyk – FC Velicante Wrocław podejmie APS Kąty Wrocławskie. Dla obu drużyn będzie to ostatni mecz tego sezonu, dla teamu Wieczorka będzie to dodatkowo bardzo istotny mecz, bo jeśli Velicante to wygra „łyknie” Manex Maślice i zdobędzie wicemistrzostwo. Procent Wieczorków przebywających na boisku nie będzie dzisiaj zbyt wysoki – na murawę wybiegnie jedynie głowa rodziny – Jacek, synowie będą przyglądać się wszystkiemu zza linii bocznej – Adam ma jutro bardzo ważny mecz i dzisiaj się oszczędza, a Wojtek dorobił się trzeciej nogi – niestety plastikowej i z racji kontuzji dzisiaj wystąpić nie może. Kąty Wrocławskie mają za to asa w rękawie – wiadomo, że nic tak nie kąsa na Kuźnikach jak komary, posiadanie Komara w składzie daje więc niezły handicap. Co więcej Komar dzisiaj ubrany na galowo, w ceratę w której biegał jeszcze po angielskiej murawie pod wodzą samego Sir Alexa Fergusona. Dzisiaj co prawda w Teatrze Marzeń nie jesteśmy, ale być może piłkarze obu drużyn przygotowali dla nas jakiś teatrzyk. Sprawdźmy!

1’ Rozpoczęcie spotkania
1’ Świetna klepeczka w wykonaniu Velicante – Jacek Wieczorek do Łukasza Czapnika,  ten do Rafała Stacheckiego, strzał, ale nic z tego – jednak na gole przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać.
2’ GOL! (0:1) Wystarczyło przed meczem wypsikać się AntyMoskitem i pewnie było by po temacie, defensywa Velicante jednak tego nie zrobiła i skutki były opłakane. Komar wyciąga swój aparat kłujący i kłuje już w drugiej minucie tego starcia fantastycznym lobikiem przenosząc piłkę nad próbującym uskutecznić „kusionadę” Kusiem! Zabrakło niewiele żeby kusionada okazała się skuteczna, bo bramkarz Velicante miał już piłkę na rękach, koniec końców przeleciała ona jednak nad nim i wylądowała w sieci! Cała ekipa Kątów Wrocławskich a i pewnie sam Alex Ferguson jest dumny w tym momencie z Komara, ale nie zapominajmy od kogo się wszystko zaczęło – a asystę zapisujemy na koncie Bernarda Popielskiego!
4’ GOL! (0:2) Większość osób szczerze nie znosi komarów, co innego Berni Popielski. Pomocnik Kątów nie tylko świetnie dogaduje się z komarami, ale też jak na pomocnika przystało jest bardzo pomocny – Popielski wyłapuje asystę numer dwa a doskonałym wykończeniem z pierwszej piłki popisuje się nie kto inny jak właśnie Komar!
6’ Uderzenie Stacheckiego, piłka odbija się jeszcze od kogoś z APSu i trafia w poprzeczkę!
6’ Komar znów uruchamia swój aparat kłujący, tym razem kończy się jednak na małym ugryzieniu i piłka trafia w bramkarza, o hat-tricku dla gwiazdy Kątów Wrocławskich możemy więc na razie zapomnieć.
7’ Znów Stachecki, tym razem już nie po poprzeczce, a technicznie obok słupka.
8’ Komar kłuje z ostrego kąta, nadal jednak tylko dwa zerko dla graczy w czerwonych trykotach.
11’ Łukasz Czapnik wzorowo zakłada siatkę rywalowi (ała, to musiało boleć), a następnie oddaje niecelne uderzenie.
12’ Komar z bańki, prosto w Kusia.
13’ GOL! (0:3) Komarnicki tym razem nie wyciąga swojego aparatu kłującego, a uruchamia aparat podający, a w sumie to aparat do wypieku ciasteczek. Cudnie dopieszczone podanko dostaje Adrian Magalas, który następnie płaskim strzałem z pola karnego wzorowo domyka tę akcję! Powoli zaczynają dematerializować się marzenia Velicante o wicemistrzostwie…
16’ Dobry strzał Pawła Dudzika z dystansu, Paweł Mróz dobrze jednak wychodzi ze swojej bramki i wyłapuje futbolówkę.
17’ GOL! (0:4) Łukasz Stachurski popisuje się świetnym przejęciem (zabiera piłkę Ryłowi), a później nawiązuje równie owocną współpracę z Komarem jak Popielski. Dwójkowa akcja APSu kończy się drugą asystą Komarnickiego i pierwszym w tym meczu golem Stachurskiego, po mocnym strzale w długi róg!
20’ Koniec pierwszej połowy
25’ GOL! (1:4) Velicante zostało już porządnie pokłute przez komary i Komara, nie zraża się tym jednak ani trochę. Nadzieja w końcu umiera ostatnia, klan Wieczorków i spółka dalej wierzy w wicemistrzostwo i zaczyna nadrabiać straty. Asystę zalicza Łukasz Czapnik, a całość z bliskiej odległości wykańcza Rafał Stachecki!
26’ Żk Michał Chojecki zjeżdża do boksu na dwie minuty, a wszystko przez kartkę w kolorze żółtym wydobytą z kieszeni arbitra Nicińskiego.
29’ Żk Żeby nikt nie był poszkodowany na herbatniczka załapuje się też druga drużyna, a konkretnie Paweł Dudzik.
29’ Uderzenie Ryła, rykoszet, górą jednak Paweł Mróz.
30’ GOL! (2:4) Velicante wyprowadza drugi cios – świetne długie prostopadłe podanie wyprowadza Czapnik, a całość ponownie kończy Stachecki! Robi się coraz ciekawiej na Estadio de Kuźniki!
32’ Super pomieszał rywali Stachecki, późniejsze uderzenie gracza Velicante skutecznie jednak blokuje defensywa APSu.
33’ Żk Kolejny karton – tym razem dla odmiany za grę na czas dla golkipera Kątów Pawła Mroza. Mróz ma ten przywilej, że może pozostać na placu gry, ale boisko na dwie minuty musi opuścić ktoś z pola.
34’ Robi się coraz goręcej i to nie tylko na murawie ale i obok niej. Wojtek Wieczorek już niemal wymachuje plastikową nogą, swoje racje dość głośno artykułują także zawodnicy Kątów. Temat ucina krótko jednak arbiter Niciński, który na chwilę przerywa mecz i rozgania całe towarzycho na dwa przeciwległe narożniki.
34’ GOL! (3:4) Niesamowitym uporem wykazuje się Velicante, które mimo upływającego czasu nadal wierzy w końcowy sukces i robi wszystko żeby jednak odwrócić losy meczu – który po pierwszej połowie wydawał się już niemal rozstrzygnięty. Bramkę kontaktową zdobywa Piotrek Rył!
35’ GOL! (4:4) Co za historia! Ciszek doprowadza do remisu!!!

36’ Indywidualna akcja Komarnickiego kończy się strzałem w Kusia.
38’ Komar z wolnego, tym razem już nie w Kusia a w mur.
39’ Bomba Dudzika z dystansu, Mróz końcówkami rękawic przenosi piłkę nad poprzeczką.
40’ GOL! (4:5) Ryłek gol! Coś nieprawdopodobnego, w ostatniej akcji meczu bramkę na wagę nie tylko zwycięstwa ale i srebrnego medalu zdobywa Piotrek Rył po asyście Rafała Stacheckiego!
40’ Koniec spotkania

Łooo Panie, kto to panu tak spie***lił? Można by się zapytać graczy APS Kątów Wrocławskich. Drużyna debiutanta miała już zwycięstwo w kieszeni po pierwszych dwudziestu minutach, kiedy to prowadziła aż cztery do zera. Velicante pewnie miało w pamięci legendarny już finał LM ze Stambułu gdzie Liverpool z Milanem dostawał do przerwy zero trzy. Jak widać, jak się wierzy do końca w sukces można i zero cztery odkręcić z nawiązką. Ogromne brawa należą się graczom Wieczorka za determinację i naprawdę remontadę z prawdziwego zdarzenia. Obu ekipom dziękujemy za ten sezon, Velicante gratulując przy okazji zdobycia wicemistrzostwa! Do zobaczenia niebawem na wrocbalowych boiskach!

Autor: Marta Toczek (marta@wrocbal.pl)




Jeżeli jesteś kapitanem lub kierownikiem drużyny, która brała udział w tym meczu to możesz ocenić aspkety tego spotkania

Arbiter (1-10):
Koordynator (1-10):
Przeciwnik (1-10):

Uzasadnienie oceny (obowiązkowe)

Twoje hasło WROCBAL . PL