Paraolympiacos FC
Paraolympiacos FC to jeden z najbardziej oryginalnych debiutantów w historii Wrocbalu. Jak sami o sobie mówią – ich nazwa to efekt lat marnowania setek na boiskach, a drużyna powstała z grupy przyjaciół ze studiów, których połączyła wspólna pasja do futbolu i niewymuszone poczucie humoru.
Po wielu sezonach grania na orlikach i osiedlowych klepiskach, przyszedł czas na "areny międzynarodowe" – padło na Wrocbal, bo przecież z Wrocbalu to już tylko krok do Ligi Mistrzów.
Ciekawostką, którą chętnie powtarzają, jest historia jednej z ich gwiazd – niemal trafił do FC Barcelony. Transfer był dopięty w proporcji 50/50: on chciał, oni nie. To do tej pory największy sukces zespołu (według ich własnych źródeł).
W składzie znajdziemy graczy z doświadczeniem w takich ekipach jak Nokia czy Medserv United, a gwiazdą debiutanckiego sezonu został Piotr Olesiński, zgarniający kilka indywidualnych nagród.
-
Debiut w WLS2 (Wiosna 2024) – złoto i sezon bez porażki
-
WLS1 (Jesień 2024) – powtórka wyczynu!, mistrzostwo i znów zero porażek, czym zadziwili całą ligę i awansowali do Ekstraligi
Wydawało się, że rozpędzony Paraolympiacos zatrzyma się dopiero w Champions League, ale...
Wiosna 2025 przyniosła brutalne zderzenie z realiami Ekstraligi. Szybko okazało się, że na tym poziomie już nikt nie żartuje – zespół zdobył tylko 4 punkty, zajął ostatnie miejsce w tabeli i z hukiem spadł do WLS1.
Wyróżniający się zawodnicy: Piotr Olesiński, Grzegorz Rajch, Mateusz Przeliorz (któryś z nich, to ten niedoszły zawodnik FC Barcelony).
|