Wtorkowy wieczór na Skwierzyńskiej ponownie dostarczył sporo emocji i kilku bardzo ważnych rozstrzygnięć. Nie brakowało wyrównanych spotkań, zwrotów akcji oraz meczów, w których o wszystkim decydowały pojedyncze detale. Najwięcej emocji przyniosło starcie DKM Football Club z Nic Się Nie Stało. Obie drużyny podzieliły się punktami po remisie 1:1, a bohaterem spotkania został bramkarz DKM - Grzegorz Kędzierski, który obronił rzut karny i uratował swojej drużynie remis. Cenne zwycięstwa odniosły również Old Blue Angels, InsERT Team oraz FC Equipe, a Szajka Wrocław po dobrym występie odwróciła losy meczu z Diamentem C.F.
1 LIGA:
Diament C.F. - Szajka Wrocław 
(1:2)
Wtorkowe granie na Skwierzyńskiej rozpoczęło się od wyrównanego starcia Diamentu C.F. z Szajką Wrocław. Lepiej w mecz weszli „Chillerzy”, którzy już na początku mogli objąć prowadzenie po groźnym lobie, jednak piłka minimalnie minęła bramkę. Wynik otworzył dopiero w 11. minucie Paweł Wielogórski, pewnie wykorzystując rzut wolny. Szajka szybko odpowiedziała i jeszcze przed przerwą doprowadziła do wyrównania po świetnej akcji Dominika Mączki oraz efektownym wykończeniu Jacka Kowalskiego. Po zmianie stron Diament miał świetną okazję na ponowne objęcie prowadzenia, jednak Bartosz Modrzejewski nie wykorzystał sytuacji na pustą bramkę. Niewykorzystana okazja szybko się zemściła. W 26. minucie Jacek Kowalski do asysty dołożył również gola, wyprowadzając Szajkę na prowadzenie. Jak się później okazało, było to trafienie na wagę zwycięstwa 2:1.
InsERT Team - FC Piszczele 
(4:1)
Trzecie spotkanie wtorkowego wieczoru pomiędzy InsERT Teamem a FC Piszczelami długo nie zachwycało poziomem. Obie drużyny miały spore problemy z dokładnością, a gra była często przerywana i chaotyczna. Przełom nastąpił w 12. minucie, gdy po fatalnym błędzie bramkarza Piszczeli piłka wpadła do siatki po zagraniu z autu. Gol wyraźnie napędził "Programistów", którzy chwilę później dołożyli dwa kolejne trafienia i praktycznie przejęli pełną kontrolę nad meczem. Po przerwie InsERT nadal dominował, a w 22. minucie Maciej Siwek podwyższył prowadzenie na 4:0. FC Piszczele zdołały zdobyć jeszcze bramkę honorową, jednak nie były w stanie realnie wrócić do spotkania. W końcówce InsERT miał nawet okazję na wyższe zwycięstwo, lecz Kamil Krępa nie wykorzystał rzutu karnego. Ostatecznie "Programiści" pewnie wygrali 4:1.
Sportbonding - FC Italiani Wrocław 
(4:2)
Obozowicze wedle swojego sloganu - Dobra lecimy z tym! Świetny występ ekipy Grzegorza Andysza pokazał, że nie zamierzają zbyt dużo czasu spędzić w drugiej lidze. Duet Damian Kaczmarczyk i Wojciech Brogowski sprawił, że Olimpia Sępolno poczuła wyraźny oddech na karku. Włochom w tym meczu brakło troche szczęścia i celności przez co musieli uznać wyższość swoich rywali ze Sportbondingu.
2 LIGA:
Istambuł United - FC Equipe 
(1:5)
FC Equipe pokazali na czym polega prawdziwa piłka. Nieustępliwie nacierali na rywali z Istambułu czym zapewnili sobie dużą przewagę. Świetna forma strzelecka Kacpra Pawlaka pozwoliła na stworzenie sobie bezpiecznego wyniku i dopiero w końcówce meczu po honorowym trafieniu Jenssela Sadid Flores Alvaresa rywale dopięli swojego. To pierwsze zwycięstwo Ekipy w tym sezonie ale z grą na takim poziomie można założyć, że na pewno nie ostatnie!
3 LIGA:
Nic Się Nie Stało - DKM Football Club 
(1:1)
Drugie spotkanie wtorkowego wieczoru pomiędzy DKM Football Club a Nic Się Nie Stało od początku dostarczyło emocji. Już w 1. minucie Piotr Kopeć wyprowadził DKM na prowadzenie, dając swojej drużynie idealne otwarcie meczu. NSNS szybko jednak zaczęło przejmować inicjatywę i z każdą kolejną akcją było coraz bliżej wyrównania. Dopięli swego w 17. minucie, kiedy Karolina Ostrowska doprowadziła do remisu 1:1. Kluczowy moment spotkania nastąpił po przerwie - w 23. minucie Nic się nie stało otrzymało rzut karny po zagraniu ręką, jednak Grzegorz Kędzierski świetnie wyczuł intencje Rafała Grodzickiego i obronił jedenastkę. Jak się później okazało, była to najważniejsza interwencja meczu, bo do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. Ostatecznie DKM Football Club zremisował z Nic Się Nie Stało 1:1.
Solventum - Diament II C.F. 
(0:3)
Jak rozciąganie to tylko dynamiczne. W ten sposób Diamenciki zdołały rozłożyć defensywę rywali na łopatki. Solvetum zaprezentowało stosunkowo statyczny futbol, co nie sprzyjało wynikowi po ich stronie. Diament II potrafił odnaleźć lukę między liniami oponentów i sprawnie egzekwował każdą sytuację. Dodatkowo forma bramkarza Diamentu pokazała, że nawet bez Maksa Sawickiego są w stanie grać na zero z tyłu. Nieregularna forma drużyny Mikołaja Czerwińskiego stawia jedno pytanie - czy Diament II zdoła awansować do 2 ligi?
Wtorkowe granie na Skwierzyńskiej zakończyło się bardzo wyrównanym i fizycznym starciem Old Blue Angels z Seven. Przez długi czas oglądaliśmy głównie walkę w środku pola, dużo zaangażowania i niewiele klarownych sytuacji bramkowych. Obie drużyny miały spore problemy ze skutecznością, a ich celowniki były tego wieczoru mocno rozregulowane. Przełamanie przyszło dopiero w 27. minucie, kiedy Ignacy Bajsarowicz popisał się świetnym uderzeniem i wyprowadził Old Blue Angels na prowadzenie. Jak się później okazało, był to jedyny gol tego spotkania. Seven do samego końca próbowało doprowadzić do wyrównania, jednak defensywa Aniołów wytrzymała napór rywali. Ostatecznie Old Blue Angels wygrało 1:0 i zgarnęło cenne trzy punkty po bardzo zaciętym meczu.
Retransmisje oraz skróty spotkań tutaj: https://www.youtube.com/@WrocbalTV/videos
Fotogalerie z meczów znajdziecie tutaj: https://flickr.com/photos/141697455@N07/albums
Pamiętajcie, że obserwować możecie nas także na:
RELACJE MECZOWE:
Diament C.F. - Szajka Wrocław (1-2) >>>Istambuł United - FC Equipe (1-5) >>>
Nic Się Nie Stało - DKM Football Club (1-1) >>>
Solventum - Diament II C.F. (0-3) >>>
InsERT Team - FC Piszczele (4-1) >>>
Sportbonding - FC Italiani Wrocław (4-2) >>>
Old Blue Angels - Seven (1-0) >>>














