Weekend za nami, a więc czas na relację z pierwszego dnia, trzeciego tygodnia. W poniedziałek rozegraliśmy siedem spotkań, w tym przełożony mecz pomiędzy Th-Beton i AWL. Prawdziwym dreszczowcem było starcie trzecioligowców, gdzie DMK zaprezentował remontadę na FC Laga Bonito.
EKSTRALIGA:
Paraolympiacos FC - Wrocław Cosmos FC 
(1:3)
Trzecim i zarazem ostatnim starciem poniedziałkowego wieczoru był mecz Paraolympiacos FC z Wrocław Cosmos FC. Już od początku było wiadomo, że nie zabraknie tu bramek i tak też się stało. W 5. minucie wynik otworzył Mikołaj Płonka, wyprowadzając Cosmos na prowadzenie. Z każdą minutą goście prezentowali się coraz lepiej, choć Paraolympiacos groźnie odpowiadał kontratakami. Kluczową postacią spotkania był jednak Płonka, który już w 9. minucie miał na koncie dublet, a po przerwie dołożył jeszcze asystę. Paraolympiacos zdołał odpowiedzieć jedynie honorowym trafieniem, jednak tego dnia Wrocław Cosmos był wyraźnie lepszy i pewnie kontrolował przebieg spotkania. Końcówka meczu przyniosła jeszcze kilka ostrzejszych momentów - sędzia sięgał po żółte kartki, a jedna z nich ostatecznie zamieniła się w czerwoną.
W spotkaniu najwyższej klasy rozgrywkowej Th-Beton podejmował Akademię Wojsk Lądowych. Mecz zakończył się zwycięstwem AWL 2:0. Początek rywalizacji był wyrównany, jednak już w 5. minucie Th-Beton znalazł się w trudnej sytuacji. Piotr Użałowicz obejrzał żółtą kartkę, co oznaczało, że jego drużyna przez dwie minuty musiała radzić sobie w osłabieniu. AWL starało się wykorzystać przewagę, budując kolejne akcje ofensywne. Przełamanie nastąpiło jednak dopiero w 20. minucie. Tuż przed przerwą, Michał Waszczyn otworzył wynik spotkania, skutecznie finalizując akcję po podaniu Jarosława Aksamita. Dzięki temu trafieniu „Wojskowi” schodzili na przerwę z prowadzeniem 1:0. Po zmianie stron Th-Beton próbował odwrócić losy meczu, jednak defensywa AWL była dobrze zorganizowana. Ekipa Jarosława Patałucha natomiast konsekwentnie szukała swoich szans w ataku. W 37. minucie ponownie dał o sobie znać duet Waszczyn - Aksamit. Michał Waszczyn zdobył swoją drugą bramkę w meczu, ponownie po asyście Jarosława Aksamita, podwyższając prowadzenie na 2:0. W końcówce spotkania Th-Beton przejął inicjatywę i przeprowadził zmasowane ataki na bramkę na bramkę Jakuba Wojsznisa, co zaowocowało golem Eryka Klimczaka po podaniu Wiktora Łaby. Na wyrównanie zabrakło już jednak czasu. Nad prawidłowym przebiegiem spotkania czuwał Mateusz Gudra.
1 LIGA:
FC Italiani Wrocław - Olimpia Sępolno 
(0:3)
Pierwszy poniedziałkowy mecz przy Skwierzyńskiej zakończony wynikiem 11:3 mocno podkręcił oczekiwania, ale starcie FC Italiani Wrocław z Olimpią Sępolno miało zupełnie inny charakter. Od początku było dużo walki, a mniej klarownych sytuacji. „Bianco-azzurri” próbowali narzucić swoje tempo i testowali bramkarza rywali, jednak długo nie potrafili znaleźć drogi do siatki. Z czasem do głosu zaczęła dochodzić Olimpia, choć pierwsza połowa upłynęła głównie pod znakiem zaangażowania i twardej gry z obu stron. Po przerwie tempo jeszcze wzrosło, a kluczowy moment nadszedł w 26. minucie, kiedy po składnej akcji prowadzenie Olimpii dał Jakub Polak. Końcówka należała już do zespołu z Sępolna - w 32. i 34. minucie dublet ustrzelił Karol Szarek, ustalając wynik na 3:0. Mecz może nie obfitował w gole, ale intensywności i walki na pewno w nim nie brakowało.
FC Piszczele - Sportbonding 
(1:2)
Spotkanie pomiędzy FC Piszczele a Sportbonding przyniosło sporo emocji i zwrotów akcji, a ostatecznie zakończyło się zwycięstwem gości 2:1. Od początku meczu, lepiej prezentował się zespół Sportbonding. Już w 12. minucie objęli prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Łukasz Walkiewicz, który wykorzystał świetne podanie od Damiana Kaczmarczyka. Ta akcja ustawiła tempo pierwszej połowy, w której goście kontrolowali przebieg gry. Do przerwy utrzymał się wynik 0:1. Po zmianie stron FC Piszczele ruszyli do odrabiania strat i ich wysiłki przyniosły efekt w 31. minucie. Michał Hajduga doprowadził do wyrównania, finalizując akcję po podaniu Przemysława Matejki. Mecz nabrał rumieńców, a obie drużyny szukały decydującego trafienia. Ostatnie słowo należało jednak do Sportbonding. W 35. minucie Damian Kaczmarczyk wpisał się na listę strzelców, wykorzystując asystę Wojciecha Brogowskiego i ponownie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Jak się później okazało, był to gol na wagę zwycięstwa. Mimo prób FC Piszczele w końcówce, wynik nie uległ już zmianie i spotkanie zakończyło się triumfem Sportbonding 2:1. Zawody prowadził Mateusz Gutra, który sprawnie kontrolował przebieg rywalizacji.
3 LIGA:
Po tygodniu przerwy, do gry powrócił Enfinitec, który ze względu na obowiązki służbowe gra w systemie dwa mecze w tygodniu, z tygodniem przerwy. Hunters w pierwszym rozgromili Seven oraz odnotowali porażkę w starciu z DKM-em, w tym natomiast podejmują Cepgemini i Solventum. Doświadczony rywal nie postawił jednak wymagających warunków, gdyż notuje nieco słabszy sezon. Drużyna Michała Stokłosy powalczyła w pierwszej połowie, kóra zakończyła się bezbramkowym remisem. Chwilę po zmianie stron, wynik otworzył Paweł Pokrywiecki, wykorzystując podanie Krzysztofa Rogowskiego. Sześć minut później popularny Rogo, sam umieścił piłkę w bramce Capgemini. Ekipa spod znaku Pik, pomimo kilku okazji nie mogła strzelić kontaktowego gola, a jak się nie strzela, to się traci i tak też się stało tym razem. 31 min. na listę strzelców wpisuje się Wylandowski, a minutę później na 4:0 podwyższył Rogowski. Honorowe trafienie dla Capgemini, dopiero na dwie minuty przed przerwą wpakował Michał Stokłosa.
Solventum - Nic Się Nie Stało 
(3:11)
Poniedziałkowe granie rozpoczęło się od spotkania 1 ligi pomiędzy Nic Się Nie Stało a Solventum. Początek należał do „Solversów”, którzy szybko narzucili tempo i po błędzie rywali wyszli na prowadzenie. Chwilę później Marcin Karliński podwyższył na 2:0 i wydawało się, że to oni kontrolują mecz. NSNS szybko jednak wróciło do gry - kontaktowego gola zdobył Tomasz Guziejewski, a jeszcze przed przerwą Karolina Ostrowska wzięła sprawy w swoje ręce i dubletem wyprowadziła swój zespół na prowadzenie. Do końca pierwszej połowy „niebiescy” dorzucili jeszcze jedno trafienie i zaczęli przejmować kontrolę nad spotkaniem. Druga odsłona to już pełna dominacja ekipy Szymona Mikołajczaka. Szybkie bramki po przerwie odebrały Solventum nadzieję na punkty, a przewaga gospodarzy tylko rosła. Ostatecznie mecz zakończył się efektownym zwycięstwem 11:3, które nie pozostawiło żadnych wątpliwości, kto był lepszy tego dnia.
DKM Football Club - FC Laga Bonito 
(5:4)
Spotkanie pomiędzy DKM Football Club a FC Laga Bonito przejdzie do historii jako jeden z najbardziej emocjonujących meczów sezonu. Od pierwszego gwizdka sędziego Mateusza Gudry tempo było bardzo wysokie, a obie drużyny postawiły na ofensywny futbol. Już w pierwszej połowie kibice obejrzeli prawdziwy festiwal bramek. Wynik strzałem z rzutu wolnego, w 7 min. otworzył Piotr Kopeć, trzy minuty później snajper DKM-u podwyższył na 2:0, ale od tego momenty role sięodwróciły. Igor Wiktorowski kapitulował bowiem trzykrotnie co sprawiło, że do przerwy FC Laga Bonito prowadziła 3:2. Bramkarza "Pszczół" pokonali Kilian Biegański oraz dwa razy Kacper Bryciewicz. Po zmianie stron obraz gry długo układał się po myśli Lagi. Kolejne trafienie, autorstwa Kacpra Kaszaka, dało im prowadzenie 4:2 i w tym momencie wydawało się, że mają pełną kontrolę nad spotkaniem. DKM Football Club znalazł się w bardzo trudnym położeniu, ale właśnie wtedy rozpoczął się prawdziwy piłkarski thriller. Po golu Marcina Stefańskiego DKM złapał wiatr w żagle, po upływie 30 min. gry, był już remis 4:4, po trafieniu Marcina Borkowskiego. Igor Wiktorowski dwoił się i troił w bramce by utrzymać remis, ale jego koledzy zadali debiutantowi ostateczny cios i Piotr Kopeć zdobywając hattricka ustalił wynik spotkania na 5:4 dla lidera 3 ligi.
Retransmisje oraz skróty spotkań tutaj: https://www.youtube.com/@WrocbalTV/videos
Fotogalerie z meczów znajdziecie tutaj: https://flickr.com/photos/141697455@N07/albums
Pamiętajcie, że obserwować możecie nas także na:
RELACJE MECZOWE:
Enfinitec - Capgemini (4-1) >>>Solventum - Nic Się Nie Stało (3-11) >>>
DKM Football Club - FC Laga Bonito (5-4) >>>
FC Italiani Wrocław - Olimpia Sępolno (0-3) >>>
FC Piszczele - Sportbonding (1-2) >>>
Paraolympiacos FC - Wrocław Cosmos FC (1-3) >>>
Th-Beton - AWL (1-2) >>>















