Great Works notuje drugą porażkę w tym sezonie i okazuje się, że bez Bartka Kowalskiego w składzie, walka o podium nie będzie łatwa. Porażkę zanotował też beniaminek Ekstraligi - Noibud, który musiał uznać wyższość doświatczonego i utytułowanego AWL.
EKSTRALIGA:
Spotkanie AWL z Noibudem rozpoczęło się od mocnego uderzenia „Wojskowych”. Już w 1. minucie wynik otworzył Maciej Miłoszewski i mogło się wydawać, że będzie to łatwy wieczór dla gospodarzy. Te wrażenia szybko zostały jednak rozwiane - zaledwie dwie minuty później Noibud doprowadził do wyrównania i wrócił do gry. W dalszej części meczu oglądaliśmy wyrównane widowisko, w którym żadna ze stron nie potrafiła zbudować wyraźnej przewagi. Temperaturę podgrzała żółta kartka dla Vitalija Levkovycha, po której beniaminek zaczął tracić kontrolę nad emocjami i popełniać coraz więcej błędów. Końcówka należała już do AWL, które świetnie wykorzystało rozregulowanie rywala. Kluczową rolę odegrał Kacper Mitrzak, który zaliczył bardzo dobry występ w defensywie, skutecznie przerywał akcje przeciwników, a do tego dołożył dwie asysty. Duży wpływ miały także wejścia z ławki kapitana - Jarosława Aksamita, który dał drużynie impuls w decydujących momentach. Ostatecznie AWL zwyciężyło 5:1, przechylając szalę na swoją stronę w końcówce spotkania.
1 LIGA:
DIament C.F. - Great Works 
(1:0)
Obie ekipy do spotkania przystąpiły z zamiarem zdobycia kompletu punktów, z szerokimi ławkami rezerwowych. Drużyny szanowały piłkę, chcąc jak najdłużej się przy niej utrzymywać i w odpowiednim momencie zaatakować swojego rywala, co już w 7 minucie udało się "Prezesowi" i spółce za sprawą Jankiewicza, który pokonał dobrze spisującego się między słupkami Dominika Rozpędowskiego - zasługującego na MVP spotkania, gdyż to za Jego sprawą koledzy do ostatniego gwizdka sędziego walczyli o cenny punkt. Wygrała dziś drużyna skuteczniejsza, gdyż Great Works mimo, że miał swoje okazje, to nie potrafił zachować zimnej krwi pod bramką rywali. Oglądaliśmy ciekawe widowisko, a o wyniku zdecydowały detale indywidualne i szczęście jedynego strzelca bramki, który wykorzystał swoją jedyną okazję w tym spotkaniu.
3 LIGA:
Spotkanie FC Laga Bonito z Seven zakończyło się zwycięstwem "gości" 3:1, a kluczowe momenty przyszły już na początku rywalizacji. W 7. minucie fatalny błąd popełnił kapitan Lagi - Dawid Karkosa, który poślizgnął się w defensywie. Sytuację bezlitośnie wykorzystał Arkadiusz Putowski, odbierając mu piłkę i wyprowadzając Seven na prowadzenie. Chwilę później było już 2:0, a na listę strzelców wpisał się Michał Putowski, notując swoje pierwsze trafienie w rozgrywkach. The Wardrobes nie zamierzali się jednak poddawać i złapali kontakt po świetnej akcji - Wojciech Haładewicz posłał kapitalne podanie przecinające defensywę rywali, które na bramkę zamienił Jakub Karkosa. Gdy wydawało się, że końcówka przyniesie emocje, decydujący cios padł po rzucie rożnym. Po dośrodkowaniu Filipa Turowskiego pechowo interweniował Mateusz Solnica, który wpiąstkował piłkę do własnej bramki, ustalając wynik meczu na 3:1.
NicSięNieStało - OldBlueAngels 
(2:0)
Faworyt spotkania dopisał sobie dziś komplet oczek, ale musiał walczyć o nie do ostatniego gwizdka sędziego, gdyż rywale postawili im trudne warunki. Do przerwy oglądaliśmy bezbramkowy remis, a sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo, choć lepsze okazje miała ekipa Andrzejewskiego, to jednak pierwszy cios w drugiej odsłonie meczu zadali zawodnicy Mikołajczaka za sprawą Rubajczyka - dyrygenta środka pola Nic Się Nie Stało. Kultura gry była widoczna po stronie zawodników na codzień związanych ze Śląskiem, którym brakowało ostatniego podania i zimnej głóiwy pod bramką rywali. Wynik był sprawą otwartą, a kropkę decydującą o wyniku postawił Kublik, któy został wybrany MVP spotkania, mając na swoim koncie asyste i bramkę.
Atletico Wrocław - Brak Sponosra 
(3:1)
Spotkanie trzecioligowców, którzy w pierwszej kolejce mieli odwrotne wyniki, tzn. Atletico wygrało swoje spotkanie, a Brak Sponsora w meczu przyjaźni uległ swoim rywalom, zapowiadało się emocjonująco i takie było. Zmotywowana ekipa Argentino wygraną w pierwszej kolejce od początku narzuciła swoje warunki gry i już w 3 minucie wyszła na prowadzenie po golu Stropeniego. Ich rywale próbowali swoich sił, ale brakowało im konkretów pod bramka rywali, co w konsekwencji wykorzystali na cztery minuty przed końcem tej części gry po golu Jayapala. Po zmianie stron przy niefortunnej interwencji Antonatos wpakował piłkę do własnej bramki i wynik ponownie pozostawał sprawa otwartą. Jednak z upływem czasu coraz wyraźniejsza przewaga Atletico została potwierdzona druga bramką Jayapala, który tym samym ustalił wynik meczu i wraz z kolegami dopisali sobie kolejne trzy punkty.
Retransmisje oraz skróty spotkań tutaj: https://www.youtube.com/@WrocbalTV/videos
Fotogalerie z meczów znajdziecie tutaj: https://flickr.com/photos/141697455@N07/albums
Więcej dowiecie się z retransmisji autorstwa Igora Wiktorowskiego
Pamiętajcie, że obserwować możecie nas także na:
RELACJE MECZOWE:
FC Laga Bonito - Seven (1-3) >>>Diament C.F. - Great Works (1-0) >>>
AWL - Noibud (5-1) >>>
Nic Się Nie Stało - Old Blue Angels (2-0) >>>
Atletico Wrocław - Brak Sponsora (3-1) >>>















