Sklep

Emocjonujący poniedziałek pełen goli i kartek

Trzy starcia pełne emocji, jednak różne w odbiorze przyniósł nam poniedziałek w lidze pod balonem na Stadionie Olimpijskim. Pancernik wydarł wygraną z 3V, choć było o "znajomość regulaminu od remisu". B/S/H United przegrało po szlachetnej batalii z FC Inaliani. DKM z Elektrosatem stworzyły cięzkie do ogladania "widowisko".

OFC1:

FC B/S/H United - FC Italiani Wrocław 
(4:5)

Świetne wejście w mecz Italianich a świetne minuty zaliczył ich nigeryjski napastnik. Habeeb Hameed swoje pierwsze dwa strzały zamienił na bramki. Wtedy zaczęło się coś zaskakującego, bo włosi zaczęli subtelną grę na czas (jako fan Serie A, doceniam taką grę). Prowadzenie pod balonem 2:0 w tak wczesnym etapie to ryzykowny moment na rozpoczęcie catenaccio co się zemściło i już do przerwy zrobiło się 2:4. Po zmianie stron Italiani się ogarnęli i odwrócili losy spotkania. Świetne starcie na koniec poniedziałku i obie ekipy mogą być z siebie dumne.

Pancernik.eu - 3V 
(8:7)

Mecz spełnił pokładane w nim nadzieje. Emocje do samego końca i mocna wymiana ciosów. Szybkie dwubramkowe prowadzenie 3V roztrwoniło już do przerwy. Po kilku chwilach zrobiło się 2: 3 a ostatecznie za sprawą bramki do szatni 3:4 do przerwy. W drugiej odsłonie obie ekipy postawiły na ofensywę. Pancernik na tyle że nominalnego bramkarza zastąpił gracz, z pola który zdobył gola i zaliczył asystę. Przy stanie 6:5 3V zdobyło kolejną bramkę jednak sędzia wcześniej odgwizdał faul. Do końca trwała wymiana ciosów. W końcówce przytomnością wykazał się Pelwecki i dopadł do bezpańskiej piłki wyprowadził Pancernika na prowadzenie. Chwilę później nieprzytomnością wykazał się nienominalny bramkarz Pancernika. Na jego szczęście Edelbauer wykazał się taką samą nieznajomością przepisów i zamiast przejąć leżącą na boisku piłkę odczekali niemal do końca meczu. Piłkę wybił Wieczorek, a sędzia zakończył spotkanie. 

OFC2:

DKM Football Club - Elektrosat Wrocław 
(3:7)

Ten mecz wyglądał dokładnie tak jak można się było spodziewać. Dużo walki, dużo obustronnego narzekania, dużo brudnej gry. Część fauli wynikająca z braku umiejętności, część ze złośliwości, część cwanych, część ostentacyjnych. Wygrała drużyna, która miała więcej atutów. Gra DKMu była zawieszona na tym jak grał Piotr Kopeć. Przez pierwszy kwadrans nie było do niej zastrzeżeń, bo miał już na swoim koncie hattricka. Na tym skończyła się gra ofensywna, a trafiać zaczęli rywale. Odblokował się Michał Grzywaczewski, a że wsparli go inni to zrobiło różnicę. Szkoda, że zawodnicy obu ekip nie zostali na następny mecz, który był przykładem twardej walki, ale z wzajemnym respektem.

Retransmisje oraz skróty spotkań tutaj: https://www.youtube.com/@WrocbalTV/videos

Fotogalerie z meczów znajdziecie tutaj: https://flickr.com/photos/141697455@N07/albums
 

Więcej dowiecie się z retransmisji autorstwa Łukasza Czuchraja

Pamiętajcie, że obserwować możecie nas także na:

      


RELACJE MECZOWE:
Pancernik.eu - 3V (8-7) >>>
DKM Football Club - Elektrosat Wrocław (3-7) >>>
FC B/S/H/ United - FC Italiani Wrocław (4-5) >>>