Składy zespołów
MVP Spotkania

Patryk Długosz
Kto widział ten mecz, ten by głupio nie pytał, dlaczego Patryk? Momentami wariackie interwencje, ale przynosiły skutek. Dwa razy był bezradny, ale ogólnie na wielki plus.
Relacja z meczu
Mecz DKM z Bobritos w obu odsłonach miał niemal identyczny przebieg. Zaraz po rozpoczęciu gry po około 30 sekundach byliśmy świadkami interwencji bramkarskiej która można
określić jako "typowy Kędzierski". Grający między słupkami Grzegorz K. przepuścił po rękach pierwszy celny strzał rywala. Nomen omen potwierdził tym że nadawał by się do gry w Juvventusie, bo włoska ekipa w tym sezonie już w 13 meczach straciła gola po pierwszym celnym strzale rywala. Po chwili doświadczony golkiper się rozkręcił i wyratował swoją drużynę w kolejnych interwencjach. Niestety dla DKMu w tym meczu nie pojawił się "typowy Kopeć". Ich najlepszy strzelec w tym meczu zagrał, ale nie mógł się przełamać i ograniczył się do asysty. Bobritos zagrało ofensywnie, czyli jak zwykle i przez to najlepszym graczem był ich... bramkarz. O ile mecz zaczęli od szybkiego gole, to drugą połowę zaczęli od jeszcze szybszego. 12 sekund po wznowieniu gry wyszli na ponowne prowadzenie. Tym samym autor obu trafień Filip Urbaniak niczym Armand Duplantis pobił swój własny rekord. W tym momencie stało się pewne że gdy tylko DKM znów wyrówna można kończyć mecz, gasić światło i iść do domu. Wyrównali dopiero w 35 choć statystycznie powinni już w 28 i mimo wielu okazji nie byłoby uczciwe wobec zdrowego rozsądku i logiki aby ten mecz skończył się inaczej niż remisem.
Jeśli znalazłeś błąd w statystykach/opisie, napisz proszę na maila:
luki@wrocbal.pl








