Oleh Vasylchenko (1')
Oleh Vasylchenko (8')
Oleh Vasylchenko (14')
Claudio Calini (14')
Oleh Vasylchenko (15')
Gian Marco Di Antonio (15')
Claudio Calini (21')
Luigi Catania (21')
Luigi Catania (29')
Angelo De Matteo (30')
Oleh Vasylchenko (36')
Claudio Calini (37')
Andrey Rats (11')
Maksym Taranukha (11')
Veaceslav Burdiuja (18')
Vitalii Dieiev (18')
Maksym Taranukha (20')
Veaceslav Burdiuja (20')
Vasyl Machogan (25')
Vitalii Dieiev (25')
Andrey Rats (26')
Vitalii Dieiev (26')
Dmytrii Budasov (31')
Andrey Rats (31')
Lorenzo Fontana (33') - gol samobójczy
Dmytrii Budasov (37')
Veaceslav Burdiuja (37')Składy zespołów
MVP Spotkania

Oleh Vasylchenko
Rzadki wypadek kiedy to zawodnik przegranej ekipy zostaje MVP. Ale gdyby nie on nie mielibyśmy emocji w tym meczu. Aktywny w pressingu, autor 5 goli, brakło niewiele.
Relacja z meczu
"Faworytem będą zawodnicy z Ukrainy, no chyba że jedyny zawodnik z Ukrainy grający w barwach Italianich będzie zawodnikiem kluczowym..." Taki słowa padły w niedzielę przy nagraniu zapowiedzi tygodnia. Po pierwszym kwadransie zdawały się prorocze bowiem wspomniany zawodnik Oleh Vasylchenko miał na koncie już cztery trafienia. Praktycznie każdy gol identyczny, po przechwycie. Kluczowe dla wyniku było kilka sytuacji. Pierwsza, przybycie spóźnionego bramkarza Noibudu. Nie to żeby coś spektakularnie po bronił, ale dzięki temu niebiescy zyskali dodatkowego rezerwowego i Burdiuja mógł wyjść w pole gdzie zaliczył gola i dwie asysty. Drugim jest trafienie samobójcze, które zaliczył Lorenzo Fontana, (a był też zamieszany w stratę kontaktowej "bramki do szatni", ogólnie nie był to jego dzień) a dało dwubramkowe prowadzenie Noibudowi, a przy tej klasie rywala to już dużo. Trzeci rzecz to to że Italiani za wcześnie wyszli na wysokie prowadzenie, a w myśl zasady z NBA "nigdy nie lekceważ serca mistrza", Noibud miał paradoksalnie mimo dużej straty na starcie, dużo czasu na opanowanie wydarzeń na boisku. Wąski ale niezwykle mocny skład jak ważne jest zgranie. No i czwarty warunek. W składzie Noibudu zagrał Maksym Taranukha, samą swoją obecnością gwarantuje wygraną, bo na to wskazują statystyki.
Jeśli znalazłeś błąd w statystykach/opisie, napisz proszę na maila:
luki@wrocbal.pl





