Składy zespołów
MVP Spotkania

Michał Kwiatkowski
Człowiek pressing. Dawno nie widziałem, aby ktoś sam wykreował sobie tyle okazji strzeleckich odbiorami tuż przed polem karnym rywala. Wyróżnienie dla Szydłowskiego, który jeszcze w 39 minucie miał większe szansę na MVP
Relacja z meczu
Największy hit tej kolejki zamknie nam cały tydzień rozgrywek. O godz. 19:50 w piątek niepokonany obrońca tytułu - Noibud, zmierzy się z równie niepokonanym Ołer Garden. "Ogrodowi" prezentują póki co bardzo dobrą formę i lepszą grę niż ta do której nas przyzwyczaili, a zawodnicy tacy jak Michał Kwiatkowski, Maksym Malakhov czy Martin Szydłowski zdążyli już pokazać się z dobrej strony. Będzie to jednak najtrudniejszy dla nich test, gdyż ukraińcy przez wielu są uznawani za faworyta do sięgnięcia po złoty medal, także ich piekielnie mocny skład może odesłać ekipę Marcina Lechiniaka z kwitkiem.
Noibud podejmował Ołer Garden i obie ekipy miały braki kadrowe, bo brakło kilka głośnych, ale niekluczowych nazwisk. Ołer zaczął to spotkanie, dosłownie i w przenośni, na Maksa. W trzy minuty dwa gole trafił Maksym Malakhov i dość niespodziewanie mieliśmy 2:0 już po pierwszych akcjach meczu. Noibud po chwili zdobył bramkę kontaktową i być może to zadziałało na nich zbyt uspokajająco, bo nie zmienili taktyki cały czas grając swoje co zawsze przynosiło efekt. Swoje grał też Ołer który dzięki narzuconym szybko warunkom mógł skupić się na kontrach i pressingu. Trzy trafienia zaliczył gracz będący uosobieniem pressingu Michał Kwiatkowski, ale na każdy z tych gol rywal odpowiedział. Po zmianie stron nie mieliśmy zmiany obrazu gry co trochę zaskakuje. Momentami w obronie Ołerowi pomagało szczęście (jedno podanie gubiło obrońców, którzy w ostatniej chwili zdołali jednak naprawić błąd) + bramkarz. Strzelecko mieliśmy pojedynek Szydłowski-Danyluk którzy przez dziesięć minut wymieniali ciosy. W samej końcówce znów do głosu doszedł Kwaitkowski, który najpierw odebrał rywalom piłkę i przegrał pojedynek z bramkarzem by po chwili zaliczyć kolejny przechwyt tym razem skutecznie dobijając rywala. Tym samym pierwsza porażka Noibudu pod balonem stała się faktem. Do tej pory punktowali w 13 meczach (zaliczając jeden remis).
Łukasz Czuchraj
luki@wrocbal.pl








