Sklep

Składy zespołów

0 Filip Nowakowski Bramkarz
0 Grzegorz Kręcigłowa Obrońca
0 Sławomir Ryczkowski Obrońca
0 Michał Niciński Obrońca
0 Michał Musiał Obrońca
0 Kacper Podgórniak Obrońca
0 Mateusz Bancewicz Pomocnik
0 Kamil Wabnic Pomocnik
0 Mateusz Ziobrowski Pomocnik
0 Maciej Mosur Pomocnik
31 Jakub Pondel Bramkarz
26 Michał Pondel Obrońca
36 Michał Rychel Obrońca
0 Łukasz Emerling Obrońca
8 Karol Leszczyński Obrońca
0 Filip Borysewicz Pomocnik
9 Piotr Baran Napastnik
7 Rafał Dzietczyk Napastnik

MVP Spotkania

Zdjęcie MVP
Jakub Pondel

Kuba miał w spotkaniu z Core Services ogrom pracy i wywiązywał się z niej należycie. Gdyby nie jego bardzo dobra dyspozycja wynik mógłby być bardziej jednostronny, a sam mecz rozstrzygnąłby się już w pierwszej połowie. Wyróżnić trzeba Kacpra Podgórniaka.


Relacja z meczu

 

Ostatni mecz sezonu wiosennego to pojedynek drugiej ligi, w którym na przeciw siebie staną drużyny, które otarły się o awans do 1 ligi. Mowa o szóstym w tabeli JaCierpieDole FC i siódmym Core Services. Obie te drużyny mają identyczny dorobek punktowy i jeżeli, któraś z nich wygra to zakończy zmagania na piątej lokacie. Remis nie zmieni układu tabeli. Czy obu zespołom wystarczy motywacji i uda się jednemu z nich przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść? Czas pokaże! JCD przystąpi do meczu w mocno okrojonym składzie, bez kilku podstawowych zawodników, m.in bez Tomasza Pondla i przede wszystkim kapitana - Łukasza Czuchraja.

Od samego początku zarysował nam się obraz tego widowiska. Core Services grające niemalże w galowym składzie, zdecydowało się na prowadzenie ataku pozycyjnego, a osłabione kadrowo JaCierpieDole FC grało bardziej defensywnie, licząc na kontry. W pierwszych 20 minutach zespół Sławomira Ryczkowskiego wypracował sobie naście dogodnych sytuacji (wiele z nich podarowali im gracze JCD), ale tak jak łatwo do nich dochodzili, tak łatwo je marnowali. Tutaj uderzenia nad czy obok bramki, gdzie indziej nie trafienie w piłkę, no i oczywiście świetna postawa golkipera przeciwników - Jakuba Pondla, który zanotował wiele fenomenalnych interwencji, zatrzymując uderzenia m.in Kamila Wabnica, Mateusza Bancewicza czy Michała Nicińskiego. JCD udawało się zatem utrzymywać bezbramkowy remis i parę razy przedostali się pod bramkę Filipa Nowakowskiego. Konkretów jednak nie było. Kilka razy uderzył Filip Borysewicz, gdzie indziej swoich sił próbował Piotr Baran, ale dwie najdogodniejsze okazje mieli Łukasz Emerling i Rafał Dzietczyk. Pierwszy dwukrotnie znalazł się pod bramką przeciwników, ale raz nie zamknął (niezbyt dokładnego) zagrania serwowanego przez Barana, a innym razem źle przyjął futbolówkę. Drugi po indywidualnej akcji ostatecznie trafił w słupek! Do przerwy mieliśmy więc remis 0:0, a sprawa wyniku była otwarta!

W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ znacząco zmianie, ale nieco częściej JCD atakowało. Nadal jednak stroną wiodącą był Core Services, a najtrudniej defensorom drużyny przeciwnej było upilnować Bancewicza i Wabnica, których akcje kończyły się na dobrze broniącym J.Pondlu. Swoich sytuacji Core nie wykorzystał i mógł nadziać się na kontry. Te jednak źle ekipa Łukasza Czuchraja rozwiązywała. Najbliżej bramki był w 30 minucie  Dzietczyk, który po ładnej klepce z Baranem stanął oko w oko z Nowakowskim i przegrał ten pojedynek! Trzy minuty później ta sytuacja się zemściła, ale nie brakowało tutaj pomocy ze strony JCD. Michał Rychel zamiast wybić piłkę poza pole karne, zagrał ją na przedpole do Barana, który nie umiejętnie się z nią zabrał i po chwili stracił ją na rzecz Wabnica. Ten okazał się bezlitosny i strzałem sprzed pola karnego zaskoczył zasłoniętego J.Pondla, który tylko jak ujrzał futbolówkę, to odprowadził ją do siatki wzrokiem! 1:0. Strzelony gol sprawił, że gra nam się bardziej ożywiła. Po chwili ekipa przegrywająca mogła wyrównać stan rywalizacji, ale po zagraniu Dzietczyka, Baran z najbliższej odległości uderzył pod poprzeczkę, ale niezbyt mocno i precyzyjnie, aby zaskoczyć dobrze interweniującego Nowakowskiego. W 35 minucie padła druga bramka dla Core Services. Długa piłka w kierunku pola karnego JCD. Tam nie dogadali się bracia Pondel i ten stojący na bramce wypiąstował piłkę ręką zbyt krótko, do boku. Do tej dopadł Grzegorz Kręcigłowa i zrobiła się sytuacja 3 na 2. Grzesiek zagrał w tempo do Tomasza Ziobrowskiego, a ten sprytnym strzałem "ze szpica", w sytuacji sam na sam - pokonał młodszego z braci Pondel. 2:0. W tej sytuacji było już niemal pewne, że trzy punkty trafią na konto ekipy Ryczkowskiego, ale "pomarańczowi" jeszcze walczyli przynajmniej o gola honorowego. Mogli go strzelić, bowiem na dwie minuty przed końcem rywal grał w osłabieniu przez błąd zmiany. Żółtą kartką został ukarany Michał Musiał. JCD tradycyjnie jednak gry w przewadze nie wykorzystało i musiało pogodzić się z trzecią porażką z rzędu!

Core Services na koniec sezonu pewnie pokonuje osłabione kadrowo JaCierpieDole FC i kończy zmagania na piątej lokacie. Mecz mógł potoczyć się różnie. Z jednej strony zespół Sławomira Ryczkowskiego, gdyby wykazał się lepszą skutecznością, mógłby przesądzić o losach spotkania już w pierwszej połowy. Z drugiej strony gdyby JCD wykorzystało którąś ze swoich groźnych kontr, to także mogłoby zapunktować (a może nawet zwyciężyć). Tak czy siak wynik jest sprawiedliwy. Core tak jak już napisaliśmy finiszuje na piątej pozycji, natomiast Łukasz Czuchraj i spółka na pozycji siódmej. Dla obu drużyn był to ostatni mecz w tej edycji Wrocbalu. Dziękujemy za wspólnie spędzone chwile i zachęcamy do startów w kolejnych edycjach!

Znalazłeś błąd w relacji lub statystykach? Napisz:

e-mail: m.pondel@wrocbal.pl




Jeżeli jesteś kapitanem lub kierownikiem drużyny, która brała udział w tym meczu to możesz ocenić aspkety tego spotkania

Arbiter (1-10):
Koordynator (1-10):
Przeciwnik (1-10):

Twoje hasło WROCBAL . PL